Niebezpieczna ucieczka nastolatka ulicami Białki i Makowa Podhalańskiego zwróciła w miniony czwartek wieczorem uwagę zarówno mieszkańców, jak i służb. 18 stycznia patrol ruchu drogowego z suskiej komendy interweniował wobec kierowcy, który znacznie przekroczył dozwoloną prędkość w terenie zabudowanym. Choć policyjne sygnały świetlne i dźwiękowe jasno nakazywały zatrzymanie, prowadzący audi wybrał ryzykowną próbę ucieczki.
Policyjna pogoń zakończona w Makowie Podhalańskim
Pościg, który rozpoczął się w Białce, przeniósł się na ulice Makowa Podhalańskiego, gdzie sytuacja stała się szczególnie groźna dla innych uczestników ruchu i pieszych. Ostatecznie funkcjonariusze skutecznie przerwali szaleńczą jazdę i zatrzymali pojazd. Szybko okazało się, że za kierownicą siedział 17-letni obywatel Ukrainy bez prawa jazdy. Fakt kierowania autem bez uprawnień oraz zignorowanie policyjnych poleceń postawiły nastolatka w bardzo trudnej sytuacji prawnej.
Błyskawiczna procedura – sąd i wyrok w mniej niż dobę
Ze względu na powagę incydentu i zagrożenie, jakie sprawca stworzył, służby skorzystały z trybu przyspieszonego – rozwiązania przewidzianego dla spraw wymagających szybkiej reakcji wymiaru sprawiedliwości. Już następnego dnia po zatrzymaniu sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Suchej Beskidzkiej, gdzie zapadły pierwsze decyzje.
Zakaz prowadzenia, wysoka grzywna i dalsze postępowanie
Sąd nie miał wątpliwości co do winy młodego kierowcy. W efekcie na 17-latka nałożono roczny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz zobowiązano go do zapłaty 5 000 zł kary na cel Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Jednocześnie sędzia zdecydował o wydzieleniu części materiałów do osobnego procesu dotyczącego wykroczeń popełnionych w trakcie ucieczki. W praktyce oznacza to, że przed nastolatkiem mogą pojawić się dalsze konsekwencje.
Silny sygnał dla młodych kierowców – bezpieczeństwo priorytetem
Policja i prokuratura podkreślają, że każda sytuacja, w której sprawca nie posiada uprawnień, a mimo to łamie przepisy i stwarza zagrożenie, spotka się z szybką i stanowczą reakcją. Władze lokalne przypominają, że odpowiedzialność na drodze dotyczy wszystkich kierowców, niezależnie od wieku czy narodowości. Sprawa z Białki i Makowa Podhalańskiego stanowi przykład, jak kosztowne – nie tylko finansowo – może być ignorowanie przepisów ruchu drogowego. Wspólna troska o bezpieczeństwo to zadanie całej społeczności – szczególnie, gdy stawką jest życie i zdrowie mieszkańców regionu.
Źródło: KPP w Suchej Beskidzkiej
