W czwartkowy wieczór na ulicach Tarnowa doszło do pościgu policyjnego, który zakończył się groźnym wypadkiem poza granicami miasta. Wszystko zaczęło się na Klikowskiej, gdzie patrolujący teren policjanci dostrzegli samochód osobowy marki Skoda z nietypowo podłączonym do wlewu paliwa wężem do gazu. To wzbudziło ich podejrzenia i skłoniło do natychmiastowej reakcji.
Kierowca ignoruje sygnały i podejmuje ryzykowną ucieczkę
Zatrzymanie pojazdu do rutynowej kontroli przerodziło się w dynamiczną akcję, gdy kierowca nagle ruszył z miejsca, lekceważąc polecenia funkcjonariuszy. Skoda przemieszczała się znacznie przekraczając prędkość, a mężczyzna za kierownicą nie reagował na sygnały dźwiękowe i świetlne. W trakcie ucieczki naruszał kolejne przepisy, m.in. wielokrotnie wjeżdżając na przeciwny pas ruchu i stwarzając poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.
Trasa pościgu i zakończenie w Bistuszowej
Poza centrum Tarnowa samochód był ścigany przez kolejne miejscowości w powiecie tarnowskim. Trasa prowadziła przez Tarnowiec, Nowodworze, Porębę Radlną aż do Tuchowa. Ostatecznie dramatyczny pościg znalazł finał w Bistuszowej. Tam, na jednym z podjazdów, kierujący stracił panowanie nad pojazdem, który wypadł z drogi, wzbił się w powietrze i po chwili wylądował w przydrożnym stawie.
Błyskawiczna akcja ratunkowa
Funkcjonariusze natychmiast ruszyli do akcji ratunkowej. Weszli do wody, by pomóc 19-letniemu kierowcy, który nie potrafił pływać i znalazł się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Dzięki szybkiej reakcji policjantów udało się wyciągnąć mężczyznę z tonącego pojazdu. Na szczęście nie odniósł poważniejszych obrażeń.
Wyjaśnienie okoliczności i konsekwencje prawne
Po przeprowadzeniu czynności na miejscu służby ustaliły, że zatrzymany był pod wpływem zarówno alkoholu, jak i środków odurzających. Ponadto, pojazd, którym się poruszał, nie należał do niego – Skoda została zwrócona właścicielowi. 19-latek z powiatu sądeckiego usłyszał już zarzuty, a śledczy badają dalsze okoliczności sprawy. Przestępstwa, których się dopuścił, mogą skutkować nawet pięcioletnią karą pozbawienia wolności oraz zakazem prowadzenia pojazdów.
Źródło: Policja Małopolska – Portal polskiej Policji
